Polacy łączcie się!

Klub Gazety Polskiej w Sztokholmie ma za sobą spotkanie z Jerzym Targalskim; historykiem, publicystą, znawcą współczesnej Polski. Zna dr Targalski Polskę dzisiejszą z autopsji, historię upadku komunizmu w środkowej Europy – z badań historycznych. Jest, moim zdaniem, osobą o głębokiej wiedzy współczesnej jak i znajomości przyczyn tego, co dzieje się w Polsce  i u naszych sąsiadów.

Spotkanie z dr. Targalskim poprzedzały inne wizyty osób, które kontynuowały wykłady „o Polsce i świecie współczesnym”; ci wszyscy, którzy chodzili do polskich szkół w latach nieboszczki ludowej, pamiętają taki przedmiot. Oczywiście, podobieństwo jest w nazewnictwie jedynie.

Większość  spotkań naszego Klubu –praktycznie wszystkie – odbywają się pod dachami powstałego w roku 1975, Ośrodka Polskich Organizacji Polonijnych OPON, którego korzenie, to Rada Uchodźstwa Polskiego, powstała w roku 1946. Tam również rozpoczął swoją działalność, stosunkowo niedawno, Klub Gazety Polskiej,

Zakładam, że tekst ten dotrze do czytelnika, który nie ma zbyt bliskich związków z organizacjami szwedzkiej Polonii i jemu właśnie dedykuję powyższe informacje.

O wszystkich spotkaniach z ludźmi z pierwszych stron gazet, Klub nasz informuje Polonię sztokholmską na wszystkie możliwe sposoby.  Z informacji tej skorzystał przedstawiciel internetowego portalu, o którym czytamy, że…WP jest najobszerniejszym portalem internetowym poświęconym sprawom Polaków mieszkających poza granicami Ojczyzny, ich życiu, organizowaniem wzajemnych kontaktów i podejmowaniem inicjatyw.

Prawda, że treść zachęcająca i zobowiązująca?!

Własne zdanie o „najobszerniejszym portalu” zmieniłem, kiedy to przedstawiciel tegoż, grubo przed zakończeniem prelekcji doktora Targalskiego i czasem przeznaczonym na pytania i dyskusje, wrzasnął tonem enkawudzisty:

– A kim był pana ojciec!? Pytam się; kim był ojciec pana? Nie pomogła odpowiedz doktora Targalskiego, że ojciec był członkiem partii. Wymachując książką „Resortowe dzieci”, swoistym corpus delicti, że tylko on ma i czytał tę książkę, posyłając zebranym kilka niewybrednych inwektyw, opuścił salę.

Niebawem, na „najobszerniejszym portalu” ukazał się artykuł: „Resortowy pomiot a syndrom sztokholmski „ rozpoczynający się frazą:

W niedzielę, dnia 27 kwietnia 2014 roku (dzień kanonizacji Jana Pawła II), Klub Gazety Polskiej w Sztokholmie, tzw. „Gazetopolacy”, zorganizował spotkanie z Jerzym Targalskim, współautorem książki „Resortowe dzieci”, będącej plagiatem „Czerwonych dynastii” autorstwa prof. Jerzego Nowaka.

I dalej:

Na spotkanie poszedłem przygotowany, ponieważ – jako jeden z nielicznych tam obecnych – posiadam tę książkę i ją przeczytałem. Drugi jej egzemplarz posiadał sam współautor, a na sprzedaż jej nie oferowano. Zatem ewentualna „dyskusja” nad jej zawartością była bezsensowna i dlatego się nie odbyła.

Nie wiem ile książek kupiono od Autora z jego autografem wraz z dedykacją, ile pozostało do dalszej sprzedaży . Sami kupiliśmy jedną, która wzbogacona o dedykację dr. Targalskiego zdobi nasze półki. Jak ma się to do akapitu kraszącego „Resortowy pomiot…”?

To pytanie dla członka „…najobszerniejszego portalu poświęconego Polakom…” Czyli: Najobszerniejszy portal, a sprawa polska.

Nie mogę pozostawić opisu tego zdarzenia bez oceny wprost; Informacja, że na spotkaniu z panem Targalskim nie było jego książek, jest perfidnym obrzydliwym kłamstwem.

Czas na powrót do zdania, którym chciałbym zatytułować mój artykuł. Wszystkim polonijnym organizacjom przyświecać powinien ten cel właśnie. Podział na tych, którym bliższa jest Platforma Obywatelska od tych, którzy stawiają na PIS powinien być podobny do podziału pomiędzy  socjaldemokracją a moderatami na politycznym rynku w Szwecji.

Czy jest tak?

Ocenę pozostawiam czytelnikowi, a wspomnę tu jedynie , że wszelkie ostre dyskusje na tutejszej scenie politycznej, Szwedzi porównują z polskim sejmem;  polsk  riksdag –czytamy lub słyszymy. Przypisywanie żyjącym zła politycznych błędów, które popełnili ich przodkowie, jest nieludzkie.

Wszyscy Polacy, w szczególni ci mieszkający poza Krajem, oczekują od mediów rzetelnych informacji o zdarzeniach dotyczących Polski, ich interpretacji podanej w sposób, który łączy, nie preferuje konfliktów. Jest to obowiązek mediów.

Zbigniew Kalinowski

 

 

Comments are closed.

A sample text widget

Etiam pulvinar consectetur dolor sed malesuada. Ut convallis euismod dolor nec pretium. Nunc ut tristique massa.

Nam sodales mi vitae dolor ullamcorper et vulputate enim accumsan. Morbi orci magna, tincidunt vitae molestie nec, molestie at mi. Nulla nulla lorem, suscipit in posuere in, interdum non magna.