”Nie wszystek umrzesz”

W Szwecji ukazała się książka Kazimiery Ingdahl, profesora slawistyki na uniwersytecie w Sztokholmie: -Icke helt och hållet skall jag dö. Tytuł u większości czytelników może budzić wątpliwości, co jest tematem książki. Problem wyjaśnia podtytuł: Den judiska frågan i Polen. Problem żydowski w Polsce. Tytuł wzięty jest z wiersza napisanego w roku 1942 we Lwowie przez Zuzannę Ginczankę, poetkę pochodzącą ze środowisk zasymilowanych Żydów. Rozstrzelana przez gestapo w roku 1944 w Krakowie. Sam tytuł książki można przetłumaczyć: „Nie całkiem umrę”

Najczęściej chyba cytowanym autorem, który uprawdopodabnia zdarzenia zawarte na 493 stronicach książki, to Jan Tomasz Gross.

Już 5 lat wcześniej Kazimiera Ingdahl przybliżyła szwedzkiemu czytelnikowi autora „Strachu” na stronicach w Svenska Dagbladet, (23.04.2008.) w swoim artykule Förintele fortsatte efter kriget i Polen, (Ciąg dalszy Zagłady w Polsce po wojnie). Według Grossa w Polsce po drugiej wojnie światowej zamordowano 2500 Żydów.

Na internetowej stronie „Gazety Warszawskiej” (20.04.2013) można przeczytać dwa artykuły o tej samej tematyce, o książce Kazimiery I., pod wspólnym tytułem: „Antypolonizm żydów w Szwecji”, jednak w dwóch językach (po polsku i po szwedzku), oraz przy całkiem innej interpretacji zdarzeń. Twórcą szwedzkiego artykułu jest Lars Gustavsson.

Autor polskojęzycznej wersji nazwał książkę, – czyli przetłumaczył tytuł, z którego ja skorzystałem: Nie wszystek umrzesz.

W historiach narodowych mniejszości żyjących pod wspólnym dachem , w określonych granicach państwa ze „starszym bratem”, powtarza się ta sama prawidłowość: współpraca, współżycie zależy od gospodarności, która warunkuje standard życia. Na wszystko to wpływ mają sąsiedzi, kraje ościenne. W książce pani Ingdahl  opisana jest – szczególnie od czasów rozbiorów  Polski – gehenna Żydów. Również lata wcześniejsze; powstanie Kozaków pod wodzą Chmielnickiego mówią tylko i jedynie o tragedii narodu żydowskiego. Nic o sprzysiężeniu Kozaków z Tatarami, o bitwie pod Płowcami, o oblężeniu Lwowa przez tegoż Chmielnickiego, nic o bliskich czasowo wojnie polsko-rosyjskiej(1654 -1667) i szwedzkiego „potopu” (1655-1660).

Rok 1975, trzeci rozbiór Polski, informacja o tym zdarzeniu podana jest w dwóch linijkach 493-stronicowej książki. Aby nie być gołosłownym:

År 1795 existerade inte längre unionsstaten på den europeiska kartan. Den var delad mellan trä ockupationsmakter, Preussen, Osterrike och Ryssland.(s.41)

Więcej, bo około 2 stron, poświęciła autorka powstaniu II RP w 1918r jak również ”Cudowi  nad Wisłą” w roku 1920(s.86-87).

Warunki bytu narodowych mniejszości zmieniają się wraz ze statusem państwa. Warto w tym miejscu zacytować Daniela Tolletta, mały fragment z jego książki Historia Żydów w Polsce od XVI wieku do rozbiorów: -„ …Między wiekiem XVI a rokiem 1914 Polska była krajem, w którym mieszkało najwięcej Żydów na świecie – niewykluczone, że od XVII w. do 1914 roku w Polsce mieszkało 50-80% Żydów”.(s.6)

 

Jak toczyły się losy Żydów w innych częściach świata?

 

W książce Davida S. Wymana,  doktora nauk historycznych Harvardu, „Pozostawieni swojemu losowi, Ameryka wobec Holocaustu” czytamy: „Antysemityzm amerykański, który osiągnął już bardzo znaczny zasięg w latach trzydziestych, wzrastał nadal w pierwszej połowie lat czterdziestych (…) pozostając niewiele poniżej stanu wrzenia”. (s. 26).

Symptomatycznym przykładem postaw antysemickich były listy obywateli pisane do członków Kongresu przeciwstawiających się przyjmowania żydowskich uciekinierów:

„Piszę do Pana, protestując przeciwko wpuszczaniu żydowskich uciekinierów do naszego kraju(…) Cechujący ich brak dobrych obyczajów publicznych, głęboka niewiedza i niewiarygodna zgorzkniałość czyni ich niepożądanymi nawet w przypadku, gdyby mogli się zasymilować we wspólnocie społecznej, do czego nie są zdolni.” (s. 30)

– W taki oto sposób, pisze autor, okazało się, że 30-40 % ludności Stanów gotowych było do zaakceptowania kampanii antyżydowskiej… (s.34).

Zadziwiająca była pasywność wszelkich organizacji żydowskich, widoczna m. in. na Amerykańskiej Konferencji Żydowskiej w 1943 roku, gdzie punktem obrad numer jeden była sprawa przyszłego państwa żydowskiego, drugim zaś status Żydów w powojennej Europie. Sprawa ratowania swoich europejskich braci zeszła na margines.

Hiller Silver  przypomniał słuchaczom, że „…łańcuch kataklizmów, który tworzy historię Rozproszenia, sięga daleko poza Hitlera i zgotowaną przezeń masową rzeź. Obejmuje on dwa tysiąclecia nienawiści świata do Żydów i ich uśmiercania. (…) i nie będzie końca tej uporczywej niepewności losu, dopóki Żydzi pozbawieni będą ojczyzny.”(s. 235)

Antysemityzm ma więc różne korzenie, nie tylko polskie i został wyssany z mlekiem nie tylko polskich matek.

Zbigniew Kalinowski

Comments are closed.

A sample text widget

Etiam pulvinar consectetur dolor sed malesuada. Ut convallis euismod dolor nec pretium. Nunc ut tristique massa.

Nam sodales mi vitae dolor ullamcorper et vulputate enim accumsan. Morbi orci magna, tincidunt vitae molestie nec, molestie at mi. Nulla nulla lorem, suscipit in posuere in, interdum non magna.